LYKE TO MY

ludzie podekscytowani ideą, w imię której działają. Serce firmy bije w Poznaniu, ale nasz zespół działa już w Polsce, Szwecji, Holandii, Anglii i Czechach. Wszystko zaczęło się w 2019 r. od dwóch osób, które podjęły się prowadzenia warsztatów z integracji sensorycznej w przedszkolach. Szybko okazało się, że uczestnicy potrzebowali nie tylko wiedzy, ale i samych narzędzi do pracy. Wtedy pojawił się pomysł, aby zapewniać również wszechstronne pomoce sensoryczne. Zaczęliśmy go realizować, inwestując w produkty wspierające integrację sensoryczną. Wraz z rozwojem firmy do zespołu dołączyły kolejne osoby, które miały nie tylko ręce gotowe do pracy, ale i głowy otwarte na nowe pomysły. Wszystkich łączyła i napędzała ta sama pasja do rozwoju. I tak właśnie to rozwój zajął najwyższe miejsce na podium naszych wartości LYKE. Dzięki temu wyszliśmy z ram i zaczęliśmy realizację innowacyjnych, różnorodnych projektów wspierających edukację i zdrowie. Obecnie kilkanaście osób w całym kraju pracuje nad tym, by każdego dnia dostarczać produkty i usługi podnoszące jakość życia. Jesteśmy z tego dumni i dążymy do celu, jakim jest zapewnienie wsparcia w rozwoju każdemu, kto go potrzebuje w sposób, którego szuka.

“Praca w Lykke przynosi mi dużo satysfakcji, ponieważ jako warsztatowiec mogę w niej robić to, co kocham - prowadzić zajęcia z dziećmi. Radość dzieciaków, które mogą oderwać się od rzeczywistości i skupić tylko na sobie, jest czasami wręcz zaskakująca. To umacnia mnie w przekonaniu, że to co robimy jest im potrzebne.”

“Pracuję bezpośrednio z obiektami sensorycznymi, bo biorę udział w procesie produkcji. Praca jest w Poznaniu i nie jest to wielka hala produkcyjna. To dla mnie duża zaleta. Tutaj wszyscy się znamy i wiemy kto co robi. Mogę też zdradzić z pierwszej ręki, że nasze produkty są naprawdę dobrej jakości - w końcu sam za nie odpowiadam.”

“Jako kierownik projektu dbam o to, żeby wszystko w Lyke działało na czas i tak, jak powinno. Rośniemy w siłę, więc coraz więcej się dzieje. Dla mnie praca to mnóstwo wyzwań i nagłych zwrotów akcji, ale cieszę się z tego, bo nie znoszę rutyny. No, i dobrze się pracuje z dobrymi ludźmi!”